Bo tu Jest Polska - SKOLIM & Mr.MAX zobacz tekst, tłumaczenie piosenki, obejrzyj teledysk. Na odsłonie znajdują się słowa utworu - Bo tu Jest Polska . Cierpienie, poznaj sens cierpienia. marzena aneta: 14.12.2022, 00:55: nie marnuj skarbu cierpienia dziękuję ofiaruje moje cierpienia za nawrócenie grzeszników wszystkich dziękuję proszę żebyśmy się kochali szanowali dziękuję proszę o miłość uczciwość sprawiedliwość na świecie dziękuję proszę o domu kupno dobrą mieszkania sprzedaż urode zdrowie pieniądze dobrego GC Wysławiamy Cię, Boże wszechmogący, * Panie nieba i ziemi, * przez Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który przy szedł w Twoje imię. * W Nim wyciągasz rękę do grzeszników, * On jest Słowem, które nas zbawia, * i Drogą, która nas prowadzi do pokoju. * Wszyscy oddaliliśmy się od Ciebie, * ale Ty sam, Boże, nasz Ojcze, * stałeś Ofiaruję Ci swój uśmiech, nad ranem w świeżo zagrzanym łóżku. oraz wieczorem na skraju nowego jutra, pojawiający się kiedy tylko popatrzysz. w moją stronę. Ofiaruję Ci swoje spojrzenie, wypełnione diamentowymi gwiazdami miłości, tryskającymi ufnością, zawsze chętne by być zwrócone w Twoją stronę. Ofiaruję Ci swoją dłoń, Tłumaczenia w kontekście hasła "Ofiaruję ci chwilę" z polskiego na angielski od Reverso Context: Ofiaruję ci chwilę spokoju i szczęścia. Tłumaczenie Context Korektor Synonimy Koniugacja Koniugacja Documents Słownik Collaborative Dictionary Gramatyka Expressio Reverso Corporate Jak noc i dzień Lyrics: Różnimy się jak noc i dzień / I ciężko jest dogadać się / Lecz gdy problem mam, nie jestem sam / Bo zawsze jesteś tuż obok mnie / Ty zawsze jesteś tuż obok BŁOGOSŁAWIONEGO DNIA ----- -----PRZYJACIELE Ofiaruję Ci moją noc i mój dzień, moją pracę i mój sen. Wszystko, co drogie mi, Panie Teksty piosenek 1. Pan kiedyś stanął nad brzegiem, C G C (D A D) Szukał ludzi gotowych pójść za Nim, Ofiaruję Panie Ci. Ofiaruję Panie Ci C G C F C G7 C G7 Ofiaruję Panie Ci cały mój świat całe me życie C G C F C G7 C C7 Ofiaruję to co mam więcej już Panie dać nie umiem F G CC7 F G C C7 Weź o Panie duszę mą weź o Panie serce me F E7 a C G7 C Weź o Panie wszystko co mam przecież Panie ja kocham Cię Czy każdy chomik śpi w dzień? 2011-05-07 17:56:23; Mój chomik cały dzień śpi 2011-02-28 17:35:44; Chomik dżungarski ?czemu mój chomik Lilek cały czas śpi 2013-02-25 11:53:08; Dlaczego mój chomik prawie cały czas śpi? 2010-08-23 13:11:13; czy na prawde chomik cały czas w dzień śpi czy się budzi? 2010-05-16 14:36:47 MS2CWb. Paroles de la chanson Religijne Ofiaruję Ci lyrics officiel Ofiaruję Ci est une chanson en Polonais Ofiaruję Ci moją noc i mój dzień moją pracę i mój sen Wszystko co drogie mi Panie ofiaruję Ci Bo dla Ciebie ja żyję moim Królem jesteś Ty To co mam wszystko ofiaruję Ci Bo dla Ciebie ja żyję moim Królem jesteś Ty To co mam wszystko ofiaruję Ci Panie Jezu weź moją słabość i łzy i powroty do Twych drzwi I te chwile gdy świat zdaje mi się tęczą lśnić Bo ty drogę rozjaśniasz moją jesteś światłem mym Moje życie Panie ofiaruję Ci Bo ty drogę rozjaśniasz moją jesteś światłem mym Moje życie Panie ofiaruję Ci Panie Jezu weź każdy wysiłek mój każdą pracę i znój Każde dzieło z mych rąk razem z piosenką tą Bo wraz z nią swoje życie Panie ofiaruję Ci Tyś jest światłem i życiem moich dni Bo wraz z nią swoje życie Panie ofiaruję Ci Tyś jest światłem i życiem moich dni Droits parole : paroles officielles sous licence Lyricfind respectant le droit d' des paroles interdite sans autorisation. Rok: 1995 Wznoszę ręce me wzwyż, z moich ust chwała brzmi Z sercem pełnym wdzięczności błogosławić Cię chcę. Błogosławić Cię chcę, błogosławić Cię chcę. Z sercem pełnym wdzięczności błogosławić Cię chcę. Wznoszę ręce me wzwyż, z moich ust chwała brzmi Z sercem pełnym wdzięczności błogosławić Cię chcę. Błogosławić Cię chcę, błogosławić Cię chcę. Z sercem pełnym wdzięczności błogosławić Cię chcę. Wznoszę ręce me wzwyż, z moich ust chwała brzmi Z sercem pełnym wdzięczności błogosławić Cię chcę. Błogosławić Cię chcę, błogosławić Cię chcę. Z sercem pełnym wdzięczności błogosławić Cię chcę. Rok: 1995 Wywyższam cię, Panie Boże mój. Wywyższam cię, Panie Boże mój. Wywyższam cię, Panie Boże mój. Wywyższam cię, Panie Boże mój. Wywyższony bądź, Panie Boże mój, wywyższony bądź. Wywyższony bądź, Panie Boże mój, wywyższony bądź. Wywyższony bądź, Panie Boże mój, wywyższony bądź. Wywyższony bądź, Panie Boże mój, wywyższony bądź. Uwielbiam Cię Panie Boże mój. Uwielbiam Cię Panie Boże mój. Uwielbiam Cię Panie Boże mój. Uwielbiam Cię Panie Boże mój. Uwielbiony bądź, Panie Boże mój, uwielbiony bądź. Uwielbiony bądź, Panie Boże mój, uwielbiony bądź. Uwielbiony bądź, Panie Boże mój, uwielbiony bądź. Uwielbiony bądź, Panie Boże mój, uwielbiony bądź. Wywyższam cię, Panie Boże mój. Wywyższam cię, Panie Boże mój. Wywyższam cię, Panie Boże mój. Wywyższam cię, Panie Boże mój. Wywyższony bądź, Panie Boże mój, wywyższony bądź. Wywyższony bądź, Panie Boże mój, wywyższony bądź. Wywyższony bądź, Panie Boże mój, wywyższony bądź. Wywyższony bądź, Panie Boże mój, wywyższony bądź. Muzyka: ks. Gralak, Lech Słowa: Porczyński, Marek Rok: 1995 W każdej wędrówce do Matki Boga Oczyść swe serce z grzechów i plam Nie dotknie ciebie już żadna trwoga Matka to sprawi, byś nie był sam. Maryjo Matko, my dzieci Twoje Co dzień zdążamy do Twoich stóp Chociaż nas dręczą trudy i znoje Ty nas uchronisz od ziemskich zgub. Kiedy nadzieja opuści ciebie, Wśród codzienności szarej i złej Przyjdź do Madonny w każdej potrzebie, Bo zawsze możesz zaufać Jej. Maryjo Matko, my dzieci Twoje Co dzień zdążamy do Twoich stóp Chociaż nas dręczą trudy i znoje Ty nas uchronisz od ziemskich zgub. Maryjo Matko, my dzieci Twoje Co dzień zdążamy do Twoich stóp Chociaż nas dręczą trudy i znoje Ty nas uchronisz od ziemskich zgub. Rok: 1995 Na ramionach niesiesz krzyż, świata krzyż. I do serce swego tulisz serca wszystkie. Gdy nadzieje wnosisz wśród, wiary zgliszcz. Na miłości fundamentach, dobra iskier. Tobie Jezu, cały świat, Tobie Jezu, tyle lat. Tobie grają wszystkie drzewa, morze, woda. A coż ja, cóż dam Ci ja, Chwilę dam, to wieki trwa, A do chwili tej piosenkę mogę dodać. A coż ja, cóż dam Ci ja, Chwilę dam, to wieki trwa, A do chwili tej piosenkę mogę dodać. Gdy przychodzisz gdy są łzy, gorzkie łzy. I gdy radość znów zagląda nam do okien. Ty przebaczasz, choć wiesz że, grzeszni my, Już będziemy się kierować ludzkim wzrokiem. Tobie Jezu, cały świat, Tobie Jezu, tyle lat. Tobie grają wszystkie drzewa, morze, woda. A coż ja, cóż dam Ci ja, Chwilę dam, to wieki trwa, A do chwili tej piosenkę mogę dodać. A coż ja, cóż dam Ci ja, Chwilę dam, to wieki trwa, A do chwili tej piosenkę mogę dodać. Rok: 1995 Ponieważ wiem, że Jezus kocha mnie Nie wrócę się już z drogi mej! Ponieważ wiem, że Jezus kocha mnie Nie wrócę się już z drogi mej! Nie, nie, nie nie nie, Nie wrócę się już z drogi mej! Nie, nie, nie nie nie, Nie wrócę się już z drogi mej! Ponieważ wiem, że Jezus ze mna jest Nie wrócę się już z drogi mej! Ponieważ wiem, że Jezus ze mna jest Nie wrócę się już z drogi mej! Nie, nie, nie nie nie, Nie wrócę się już z drogi mej! Nie, nie, nie nie nie, Nie wrócę się już z drogi mej! Ponieważ wiem, że Jezus za mnie zmarł Nie wrócę się już z drogi mej! Ponieważ wiem, że Jezus za mnie zmarł Nie wrócę się już z drogi mej! Nie, nie, nie nie nie, Nie wrócę się już z drogi mej! Nie, nie, nie nie nie, Nie wrócę się już z drogi mej! Ponieważ wiem, że Jezus zmartwychwstał Nie wrócę się już z drogi mej! Ponieważ wiem, że Jezus zmartwychwstał Nie wrócę się już z drogi mej! Nie, nie, nie nie nie, Nie wrócę się już z drogi mej! Nie, nie, nie nie nie, Nie wrócę się już z drogi mej! Ponieważ wiem, że Jezus kocha mnie Nie wrócę się już z drogi mej! Ponieważ wiem, że Jezus kocha mnie Nie wrócę się już z drogi mej! Nie, nie, nie nie nie, Nie wrócę się już z drogi mej! Nie, nie, nie nie nie, Nie wrócę się już z drogi mej! Nie, nie, nie nie nie, Nie wrócę się już z drogi mej! Nie, nie, nie nie nie, Nie wrócę się już z drogi mej! Rok: 1995 Nie umiem dziękować, Ci Panie Bo małe są moje słowa. Zechciej przyjąć moje milczenie, I naucz mnie życiem dziękować. Zechciej przyjąć moje milczenie, I naucz mnie życiem dziękować. Nie umiem dziękować, Ci Panie Bo małe są moje słowa. Zechciej przyjąć moje milczenie, I naucz mnie życiem dziękować. Zechciej przyjąć moje milczenie, I naucz mnie życiem dziękować. Nie umiem dziękować, Ci Panie Bo małe są moje słowa. Zechciej przyjąć moje milczenie, I naucz mnie życiem dziękować. Zechciej przyjąć moje milczenie, I naucz mnie życiem dziękować. Zechciej przyjąć moje milczenie, I naucz mnie życiem dziękować. Zechciej przyjąć moje milczenie, I naucz mnie życiem dziękować. Rok: 1995 Jezus kocha takie dzieci jako ja Jezus kocha takie dzieci jako ja Takie jako ja na kolana brał Jezus kocha takie dzieci jako ja Takie jako ja na kolana brał Jezus kocha takie dzieci jako ja Jezus kocha takie dzieci jako ty. Jezus kocha takie dzieci jako ty. Takim jako Ty też ocierał łzy Jezus kocha takie dzieci jako ty Takim jako Ty też ocierał łzy Jezus kocha takie dzieci jako ty Jezus kocha takie dzieci jako my Jezus kocha takie dzieci jako my Takie jako my w swojej obmył krwi. Jezus kocha takie dzieci jako my Takie jako my w swojej obmył krwi. Jezus kocha takie dzieci jako my. Rok: 1995 Jesteś radością mojego życia, O, Panie mój. Jesteś radością mojego życia, O, Panie mój. Ty jesteś moim Panem, Ty jesteś moim Panem, Ty jesteś moim Panem, na zawsze jesteś Panem mym. Ty jesteś moim Panem, Ty jesteś moim Panem, Ty jesteś moim Panem, na zawsze jesteś Panem mym. Jesteś nadzieją mojego życia, O, Panie mój. Jesteś nadzieją mojego życia, O, Panie mój. Ty jesteś moim Panem, Ty jesteś moim Panem, Ty jesteś moim Panem, na zawsze jesteś Panem mym. Ty jesteś moim Panem, Ty jesteś moim Panem, Ty jesteś moim Panem, na zawsze jesteś Panem mym. Jesteś pokojem mojego życia, O, Panie mój. Jesteś pokojem mojego życia, O, Panie mój. Ty jesteś moim Panem, Ty jesteś moim Panem, Ty jesteś moim Panem, na zawsze jesteś Panem mym. Ty jesteś moim Panem, Ty jesteś moim Panem, Ty jesteś moim Panem, na zawsze jesteś Panem mym. Jesteś miłością mojego życia, O,o, o, Panie mój. Jesteś miłością mojego życia, O,o, o, Panie mój. Ty jesteś moim Panem, Ty jesteś moim Panem, Ty jesteś moim Panem, na zawsze jesteś Panem mym. Ty jesteś moim Panem, Ty jesteś moim Panem, Ty jesteś moim Panem, na zawsze jesteś Panem mym. Jesteś Panem mym. Rok: 1995 Gdy Pan Jezus był malutki - (palec wskazujący i środkowy podnosimy do góry a następnie z rąk robimy "kołyskę") Nigdy nie próżnował - (głową kręcimy w prawo i w lewo) Z Matką Bożą i z Józefem - (składamy ręce jak do modlitwy i oddajemy pokłon) Chętnie wciąż pracował - (uśmiechamy się maszerując w miejscu) Tu piłował tam heblował - ("piłujemy" i "heblujemy") I wełenkę zwijał nosił wodę - ("zwijamy wełnę" i "dźwigamy ciężkie wiadra") Rąbał drzewo i gwoździe przybijał - ("rąbiemy drzewo" oraz "przybijamy gwoździe") Muzyka: ks. Gralak, Lech Słowa: ks. Gralak, Lech Rok: 1995 Wiele dni i wiele nocy, przeminęło już, kiedy los hen rzucił ciebie w dal, w błękity mórz. Gdzieś odpłynął okręt życia, gdzieś w nieznany świat, nie wiem kiedy wrócisz znowu, ile minie lat. W nostalgicznym zadumaniu możesz spędzać czas, nie przemieniać w lepsze jutro nurtu ludzkich spraw. Zmarnotrawić szanse życia, które dał ci Bóg, nic nie szukać, więcej nie chcieć głębi Boskich dróg. Przecież krajem twym ojczystym zawsze Polski kraj, stamtąd niesiesz w głębi serca, wielki Boski dar. Więc przemieniaj beznadzieje, smutek w radość dnia i ochraniaj ludzkie dusze od przepaści zła. Przecież krajem twym ojczystym zawsze Polski kraj, stamtąd niesiesz w głębi serca, wielki Boski dar. Więc przemieniaj beznadzieje, smutek w radość dnia i ochraniaj ludzkie dusze od przepaści zła. Nosić dobre imie Polski musisz pragnać dziś, nie zapierać się Ojczyzny, żeby lepiej żyć. Lecz wykuwać szarym trudem swej wolności zew, choćby przyszło życie stracić, przelać swoją krew. Popatrz, jakie zmiany przyniósl Polski papież Jan, chociaż wszystkim się zdawało - nic nie zrobi sam. Przez posługę jaką świadczy przez niewielu lat, świat też ciebie zauważył żeś ty jest coś wart. Przecież krajem twym ojczystym zawsze Polski kraj, stamtąd niesiesz w głębi serca, wielki Boski dar. Więc przemieniaj beznadzieje, smutek w radość dnia i ochraniaj ludzkie dusze od przepaści zła. Przecież krajem twym ojczystym zawsze Polski kraj, stamtąd niesiesz w głębi serca, wielki Boski dar. Więc przemieniaj beznadzieje, smutek w radość dnia i ochraniaj ludzkie dusze od przepaści zła. Tekst Pieśni: 1. Jezu Chryste Panie chwał Z naszych serc Ci hołd niesiemy Żeś nam Swój spoczynek dał W którym chwalić Cię możemy Pobłogosław nas dziś Panie I daj trwać nam w świętym stanie 2. Miłość do zakonu słów Włóż Sam w serca twoich wiernych W Swej miłości do nas mów I ucz czynów miłosiernych Byśmy wciąż przy Tobie Sali I Twój zakon wypełniali 3. Panie miłosierdzie Swe Racz okazać dziś zborowi Łaska Twa co mocą tchnie Serca nasze niech odnowi Spraw nam wszystkim odpocznienie Z grzechów wieczne wybawienie Pieśń pochodzi ze śpiewnika Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego Wykonuje ją Pan Jarosław Woźniak prowadzący autorski program na youtube, gdzie publikuje pieśni, modlitwy i rozważania biblijne. Zapraszam do działu: Pieśni Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego Dziękuję, że jesteś z nami, jeśli podoba Ci się to co robimy, wesprzyj nas, zobacz również nasz kanał na Youtube i kliknij subskrybuj. Zobacz również listę pieśni i modlitw, a także przyjrzyj się bliżej Świętym i Błogosławionym. Tworzenie treści i filmów wymaga środków finansowych. Rozwój strony www i kanału youtube – to nasze główne wydatki. Nasze plany są bardzo bogate, a ich realizacja stanie się możliwa jedynie dzięki uzyskaniu stabilnego źródła finansowania. Nie dostajemy pieniędzy - działamy dzięki wsparciu naszych czytelników, dzięki Tobie. Ku Świętości Redakcja Znamy Mękę Pana Jezusa z Pisma Św. Została też zobrazowana w filmie „Pasja”. Było to okrucieństwo, które trudno sobie nawet wyobrazić. Nikt z nas nie byłby gotów na takie cierpienia, szczególnie za grzeszników, w tym nieprzyjaciół, niewierzących i zbrodniarzy. Męka Pana Jezusa jak została przedstawiona przez Ewangelistów, nie oddaje pełnego cierpienia. Tak naprawdę była jeszcze bardziej okrutna. Tajemnice cierpienia przekazał sam Jezus w wielu Objawieniach. Te fakty nas przerastają. Zadajemy sobie pytania: jak człowiek może być tak okrutny? Jednak zło, którego się dopuścili oprawcy, to nasze grzechy. Jeden grzech to jedna rana. Jezus – Bóg poddał się torturom, żeby nas zbawić. Bez słowa i żalu przelał Swoją Niewinną Krew, żebyśmy mogli żyć wiecznie. Trudno nam to zrozumieć, a wielokrotnie i okazać wdzięczność. Chrystus zna serce każdego człowieka i miał świadomość, że ludzkość nie zasługuje na takie poświęcenie, ale Miłość Boga przeważyła. Pomimo wszystko Jezus złożył ofiarę z siebie za nas wszystkich, bez wyjątku. Co by było, jakby Chrystus nie narodził się? Jak wyglądałby świat bez Jezusa? Inne pytanie: jakby Pan Jezus po pobycie na ziemi wstąpił do Nieba, w chwale, nie cierpiąc? Nie znamy oczywiście odpowiedzi, ale możemy tylko wyobrazić, że nie byłoby Zbawienia i Zmartwychwstania. Dzisiejszy świat pogrążony byłby w ciemności, o ile przetrwałby do tej pory. Dlaczego ludzie nie wierzą i snują dziwne teorie? Tak po prostu jest im wygodnie lub nie uznają wyższości Boga nad światem. Wielu sądzi, że jak ich życie się skończy, to zwyczajnie ich nie będzie. Niestety są w błędzie, bo żyć będą dalej, ale pod władzą okrutnego szatana. Ukryte tortury Pana Jezusa Chrystus Leonii Nastał (1903-1940), polskiej Służebniczce Najświętszej Maryi Panny Niepokalanie Poczętej objawił to, co działo się w nocy w lochu więziennym. Jezus: „Co i ile tam cierpiałem, okryte jest również mrokiem tajemnic. Nie miałem tam świadka, który by patrzył na moje bóle, męki i cierpienia. Chcę tobie odchylić rąbek tych cierpień, bo chcę, byś Mi dała w swym sercu odpoczynek po trudach owej nocy. W tym celu przyjdę dzisiaj do ciebie w Komunii św. Siepacze wtrącili Mnie, po przesłuchaniu u arcykapłanów żydowskich, do więzienia, ale nie zostawili Mnie tam samego. Rozpoczęli ze Mną straszliwą igraszkę wśród ciemności nocnych. Siepacze ustawili się w kątach lochu i odrzucali Mnie jeden drugiemu z całej mocy, jak się odrzuca piłkę. Kiedy im się uprzykrzył ten rodzaj zabawy, chwycili Mnie za ręce i ciągnąc w przeciwne strony, próbowali swoich sił moim kosztem. Równocześnie inni siepacze wbijali ostre iglice w moje ciało. Ile omdlewających bólów cierpiałem wówczas. Wreszcie rzucili Mnie na ziemią. Jeden ze siepaczy stanął na mojej głowie, inny na piersiach, a jeszcze inny na nogach, i cisnęli Mnie do ziemi całą siłą swojego ciężaru. Przechodzili przeze Mnie i w ten sposób [140] stałem się drogą, ale jakże to było bolesne. Deptali po Drodze, która wiedzie do zbawienia, ale oni czynili to dlatego, by Mi urągać, więc dojść do zbawienia nie mogli – bo tam dochodzi się przez miłość, a nie przez urąganie i zelżywość. Byli i tacy, którzy usiłowali wyłamywać poszczególne palce moich rąk, uderzali głowę moją o słup kamienny. Jakaś zaciekłość, iście szatańska, popychała tych nieszczęśników do coraz to nowych okrucieństw i znęcania się nad bezbronną ofiarą. W Sercu moim panowała w czasie tych katuszy niczym niezamącona słodycz, dobroć, litość dla biednych ludzi. Nie wydałem ani jednej skargi, ani jednego wyrzutu niewdzięczności. Usiłowałem wpłynąć swoją łaską na ich dusze, ale serca ich były już zatwardziałe. Nie chcieli sobie odmówić przyjemności, jaką znajdowali w katowaniu Mnie. Milczałem wówczas. Mówić o tym chcę tylko z wybranymi, a przez nich chcę objawić światu cząstkę cierpień owej nocy. Noc ową tak często przeżywałem w mym życiu. Przesuwała się ona przez moją duszę w snach niemowlęcych nawet wówczas, gdy anielskie chóry śpiewały nad Betlejem radosne „ Gloria”. (…) Natomiast włoska bł. Maria Magdalena Martinengo żyjąca w XVIII w., która pragnęła poznać męki Pana Jezusa miała objawienie o nocnych torturach Chrystusa przed Jezus objawił 15 ukrytych Mąk, jakie wycierpiał w ciemnicy. Nie znajdziemy tego w Ewangelii. Jezus: „Żydzi uważali Mnie za największego złoczyńcę i znęcali się nade Mną w następujący sposób: 1. Powiązali liną nogi i ciągnęli Mnie po kamiennych schodach do lochu. Wrzucili Mnie do cuchnącej ciemnicy pełnej nieczystości. 2. Zdarli ze Mnie szaty i kłuli Mnie żelaznymi szpikulcami. 3. Związanego sznurami ciągnęli po ziemi, rzucając od ściany do ściany. 4. Zawiesili Mnie na belce, na luźnym węźle, który się rozwiązał i spadłem na ziemię. Tą torturą rozbity płakałem krwawymi łzami. 5. Przywiązali Mnie do słupa i ranili Moje Ciało na różne sposoby. Rzucali we Mnie kamienie i przypalali rozżarzonymi węglami i pochodniami. 6. Przebijali mnie szydłami, szpikulcami, włóczniami, rozrywali mi skórę i ciało. 7. Przywiązanemu do słupa podsuwali pod bose nogi kawałki rozżarzonego żelaza. 8. Na głowę wgnietli Mi żelazną obręcz i oczy zawiązali Mi brudną szmatą. 9. Posadzili Mnie na siedzenie pokryte gwoździami, które wyryły na Moim Ciele głębokie dziury. 10. Na Moje Ciało wylali rozpalony ołów i żywicę, potem gnietli Mnie na stołku pełnym gwoździ, które coraz głębiej wbijały się w Moje Ciało. 11. Na Moje poniżenie i udrękę, na miejsce wyrwanej brody powtykali druty. 12. Rzucili Mnie na belkę i przywiązali Mnie do niej tak ciasno, że zupełnie nie mogłem oddychać. 13. Gdy tak leżałem na ziemi, deptali po Mnie, a jeden z nich stawiając nogę na Mojej piersi, przebił Mi cierniem język. 14. Do ust wlali mi najohydniejsze wydzieliny i obsypali najohydniejszymi zniewagami. 15. Związawszy Mi na plecach ręce, rózgami wypędzili Mnie z więzienia. Te moje ukryte cierpienia ofiaruj Ojcu Niebieskiemu za grzechy ukryte, które bardzo ranią Serce Moje, szczególnie, gdy dusze ukrywają je przy spowiedzi. Córko moja, pragnę, abyś te Moje 15 ukrytych Tortur dała wszystkim poznać, aby każdą z nich uczczono. Każdy, kto codziennie jedną z tych tortur z miłością ofiaruje i gorliwie odmówi następującą modlitwę, otrzyma nagrodę w dzień Sądu.” Modlitwa Panie mój i Boże, pragnę stale czcić Twoje nieznane 15 tortur i Twoją Przenajdroższą Krew tam przelaną. Ile ziaren piasku na ziemi, ziaren zboża na polach, źdźbeł trawy na łąkach, liści na drzewach, kwiatów w ogrodach, gwiazd na niebie i stworzeń na ziemi, tylekroć tysięcy razy bądź uwielbiony, pochwalony i uczczony mój Panie Jezu, miłości najgodniejszy. Niech tyle tysięcy razy Najświętsza Maryja Panna, chwalebne Chóry Aniołów i wszyscy Święci, czczą Ciebie, Twoje Serce Przenajświętsze, Twoją Krew Najdroższą, Twoją ofiarę za ludzkość i Twój Przenajświętszy Sakrament. Chwałę, cześć i uwielbienie niech oddadzą Ci wszyscy ludzie i teraz i na wieki. Tyleż razy o mój Jezu, pragnę Ci dziękować, składać cześć i uwielbienie, na wynagrodzone Ci za wszystkie przez Ciebie doznane zniewagi i chcę do Ciebie należeć ciałem i duszą. Tyleż razy żałuję za moje grzechy. Przepraszam Ciebie o mój Jezu, Panie i Boże mój i proszę o przebaczenie i miłosierdzie nad nami. Twoje nieskończone zasługi ofiaruję Ojcu Przedwiecznemu na wynagrodzenie za moje grzechy i za kary zasłużone przeze mnie. Mocno postanawiam zmienić moje życie i proszę o Panie, aby ostatnia godzina mojego życia, moich najbliższych, oraz wszystkich grzeszników całego świata, była pełna szczęśliwego pokoju. Proszę także o uwolnienie dusz czyśćcowych, tych mi najbliższych, jak i wszystkich w czyśćcu cierpiących. To miłosne uwielbienie i wynagrodzenie ponawiać pragnę każdej godziny dnia i nocy, aż do ostatniej chwili mojego życia. Proszę Cię mój Najukochańszy Jezu, byś to moje szczere pragnienie w Niebie zatwierdził i nie pozwól, aby ani ludzie, ani szatan w tym mi nie przeszkodził. Amen. Przepuść nam, Panie Wysłuchaj nas, Panie Zmiłuj się nad nami arka .

ofiaruje ci moją noc i mój dzień