Chmury wiszą nad miastem, ciemno i wstać nie mogę. Naciągam głębiej kołdrę, znikam, kulę się w sobie. Powietrze lepkie i gęste, wilgoć osiada na twarzach. Ptak smętnie siedzi na
yI2aa
.
czekam na wiatr co rozgoni mateusz